Polak trafił do aresztu po oskarżeniu go o pranie brudnych pieniędzy
Polski kurier został tymczasowo aresztowany po tym, jak Garda postawiła mu zarzuty w związku z przejęciem prawie 141 000 euro pochodzących z przestępstwa.
Mężczyzna, lat 38, musi wpłacić kaucję w wysokości 125 000 euro, aby móc wyjść na wolność do czasu rozprawy – orzekł w sobotę sędzia.
Garda przydzielona do dublińskiego zespołu reagowania na przestępstwa aresztowała w czwartek wieczorem dwie osoby i skonfiskowała 140 960 euro podczas przeszukania domu w Drimnagh, Dublin 12.
Garda Simon Cadam powiedział Sądowi Rejonowemu w Dublinie, że Polak, zamieszkały w Mysłowicach, nie udzielił żadnej odpowiedzi, gdy postawiono mu zarzuty na podstawie sekcji siódmej ustawy o wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych (pranie pieniędzy i finansowanie terroryzmu) z 2010 r.
Polak jest oskarżony o posiadanie dochodów z działalności przestępczej, za co grozi kara do 14 lat więzienia.
Sprzeciwiając się zwolnieniu za kaucją, Garda Cadam zarzuciła, że pana mężczyznę przyłapano na gorącym uczynku w domu.
Zarzucił, że oskarżony miał w plecaku torbę Dunnes Stores z pieniędzmi, po tym jak wcześniej tego dnia przyjechał samochodem dostawczym do Irlandii.
Oskarżony powiedział Gardzie, że znalazł torbę w śmietniku na promie do Irlandii i wręczono mu przesyłkę w pobliżu hotelu z informacją, gdzie ją zabrać, ale bez szczegółowych informacji o nadawcy.
Polak jest kurierem pracującym na własny rachunek, obsługującym klientów w Irlandii.
Garda Cadam powiedział, że oskarżony podał niejasną historię i konieczna będzie analiza połączeń telefonicznych.
Oskarżonemu przyznano pomoc prawną, a kolejna rozprawa odbędzie się 8 września przed Sądem Rejonowym w Cloverhill.
Garda zwolniła drugą osobę – czterdziestoletnią kobietę bez postawienia zarzutów i przygotuje akta dla dyrektora prokuratury do czasu zakończenia dochodzenia.
Źródlo: Media
Strona główna » Wiadomości Irlandia »