Samolot Ryanair ląduje awaryjnie po śmierci pasażera na wysokości 38 000 stóp
W ubiegły weekend samolot Ryanair został zmuszony do zmiany kursu i awaryjnego lądowania po nagłej śmierci pasażera na pokładzie.
Samolot wyleciał z Malagi w Hiszpanii i leciał na wysokości 38 000 stóp, gdy mężczyzna nagle źle się poczuł.
Pasażerowie z przerażeniem obserwowali, jak prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową w celu przywrócenia go do życia.
Samolot leciał do Manchesteru, ale po ogłoszeniu stanu zagrożenia zdrowia został przekierowany do Bordeaux we Francji.
Działania reanimacyjne trwały aż do lądowania samolotu, ale stwierdzono zgon mężczyzny.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że zmarły pasażer był obywatelem Wielkiej Brytanii i dodało, że jego rodzina otrzymuje wsparcie konsularne.
Po wylądowaniu w Bordeaux pasażerom powiedziano, że zapewnione zostanie zakwaterowanie.
Możliwości transportu były jednak ograniczone i wielu z nich nocowało na lotnisku przed powrotem do Manchesteru następnego dnia.
Ryanair nie jest zobowiązany do zwrotu pieniędzy klientom w nagłych przypadkach medycznych, ale oświadczył, że zaoferował zakwaterowanie i poinformował pasażerów, że mogą ubiegać się o zwrot kosztów podróży do hotelu.
Strona główna » Wiadomości Świat »