Lotnisko to póki co łąki i pola, a niektórzy już zarabiają krocie

Lotnisko to póki co łąki i pola, a niektórzy już zarabiają krocie

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie w odległości około 40 km od Warszawy ma planowo rozpocząć się w 2023 roku.

Jak na razie w miejscu planowanego lotniska jest szczere pole. Jednak mimo to niektórzy ludzie już nieźle zarabiają na „wirtualnym porcie lotniczym”.

Specjalnie powołana spółka zatrudnia już setki ludzi. Zajmująca się projektowaniem przyszłej inwestycji organizacja słono placi swoim pracownikom.

Płace zarządu spółki wynoszą około 40 tys. złotych, a średnia płaca oscyluje wokół 10 tys. złotych.

W spółce pracują głównie ludzie blisko związani z PiS, a wielu z nich jest powiązanych z posłem Marcinem Horałą. Jest on jednocześnie pełnomocnikiem rządu d/s budowy CPK i wiceministrem infrastruktury.

Horała to także koordynator gdańskiego okręgu Prawa i Sprawiedliwości, skąd pochodzi część obecnych pracowników CPK. Polityk zatwierdził wypłatę blisko 30 mln zł pensji dla osób zatrudnionych przy tym projekcie.

Taką kwotę na pensje dla pracowników CPK wypłacił do grudnia 2020 r., jak wynika z odpowiedzi na interpelację senatora PO Krzysztofa Brejzy.

Ponadto 2,7 mln zł spółka wydała na wynagrodzenia dla osób na umowach cywilno-prawnych.

Zatrudnienie w CPK od 2019 do końca 2020 r. wzrosło o ponad 150 proc. – z około stu do 260 osób.

Kto zasiada w zarządzie spółki koordynującej budowę CPK:

Prezes – Mikołaj Wild z PiS. Były wiceminister skarbu państwa oraz wiceminister infrastruktury.

Zarząd:

Patryk Felmet – to były gdyński radny Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej był m.in. asystentem Horały. Felmet pracował również na kierowniczych stanowiskach w państwowym Porcie Gdańsk i w Lotosie.

Radosław Kantak – odpowiedzialny za prace związane m.in. z planowaniem i realizacją inwestycji kolejowych. Wcześniej Kantak pracował w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – był dyrektorem oddziałów najpierw w Gdańsku, a potem w Bydgoszczy.

We władzach CPK trwa karuzela personalna, ale zmiany odbywają się w kręgu PiS i ludzi Horały.

Rada Nadzorcza:

Jaromir Falandysz – W latach 2014-2018 był on radnym PiS w Gdańsku. Powiązany z Marcinem Horałą.

Paweł Stańczyk – był wiceprezydentem Ostrołęki z nadania PiS w latach 2006-2010. Stańczyk często zmienia spółki. Od dojścia PiS do władzy był już prezesem Operatora Logistycznego Paliw Płynnych, Orlen Serwisu i prezesem PGNiG Termika. Od czerwca jest prezesem Grupy Azoty Zakładów Azotowych Kędzierzyn S.A.

Rafał Antczak – wiceprezes banku PKO BP. W przeszłości Antczak był kojarzony z PO, później stał się jej zaciekłym krytykiem. Uznawany jest za człowieka Mateusza Morawieckiego.

Według „Faktu” na wynagrodzenia osób zarządzających CPK w 2019 i 2020 r. wydano z budżetu państwa ponad 47 mln zł. Zarząd spółki zarobił blisko 900 tys. zł w 2019 r. oraz prawie 1,2 mln w 2020 r. Prezes CPK Mikołaj Wild w 2019 r. zainkasował niemal 480 tys. zł, a w 2020 r. – 390 tys. zł. Sylwia Matusiak zarobiła ok. 400 tys. zł rocznie.

Źródło: Onet

Strona główna » Polityka » Lotnisko to póki co łąki i pola, a niektórzy już zarabiają krocie